Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Kolejnictwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Kolejnictwa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 marca 2017

W poszukiwaniu zaginionych puf

Na przełomie lutego i marca wybrałem się do Słowenii na przejażdżkę tamtejszymi EN71 nazywanymi pieszczotliwie Gomułkami. Ci którzy zalajkowali Błękitną chusteczkę na Facebooku mogli oglądać transmisje na żywo z przejazdów naszymi ezetami. Wyprawa była bardzo udana. Kibelki prezentowały się znakomicie. Firaneczki, pufy, oryginalne drzwi w połączeniu z widokami z za okien tworzyły niepowtarzalny klimat. Czułem atmosferę mojego dzieciństwa, jakby w nowej zmodyfikowanej wersji. Przeżycie przypominało słuchanie dobrze wykonanego coveru ulubionego przeboju z lat 80tych. Fani niepowtarzalnej atmosfery muszą się śpieszyć. Podobno w ruchu zostały jeszcze trzy jednostki. Napalonym na podróże słoweńskimi kibelkami przekażę kilka użytecznych wskazówek, które pozwolą zaoszczędzić czas i pieniądze.


Błękitna chusteczka szukała zaginionych puf wraz zemną

sobota, 25 października 2014

Miały iść do huty, teraz będą wisieć

Smutny los czeka eksponaty Muzeum Kolejnictwa w Warszawie. Nad placówką mecenat sprawuje miłościwie nam panujący Książe Mazowsza Adam Struzik, który nie widzi miejsca na mazowieckich torach dla parowozów.

Muzeum Kolejnictwa przypomina bardziej złomowisko niż placówkę kulturalno - edukacyjną. I nie jest to wyłączna zasługa Jaśnie Wielmożnego Adama I Struzika. Stare lokomotywy i wagony były niechcianym dziedzictwem złotego wieku kolei. Dla ministrów, dyrektorów, a później Prezesów PKP było to brzemię, kula u nogi hamująca postęp i wszechobecną modernizację.
Parowóz Pm2 w Muzeum Kolejnictwa w Warszawie
Zródło: Wikipedia